a cytaty z innego hotelu... bo na zdjęciu ten, w którym mieszkał Ernest Hemingway w Hawanie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hawana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hawana. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 października 2017
wtorek, 12 września 2017
wtorek, 18 lipca 2017
niedziela, 18 czerwca 2017
czwartek, 1 czerwca 2017
wtorek, 16 maja 2017
fly away
Taksówki na
Kubie nie są zbyt szybkie, ale można się w nich schłodzić i odpocząć od upału.
Zabieranie
autostopowiczów jest obowiązkowe, co oznacza, że kierowca można dostać mandat
jeżeli nie będzie miał dobrego wytłumaczenia dlaczego się nie zatrzymał.
Chwilami
ciężko uwierzyć, że niektóre z pojazdów nadal jeżdżą.
poniedziałek, 15 maja 2017
piątek, 12 maja 2017
poniedziałek, 8 maja 2017
Hawana
W Hawanie na ulicy zabija się też świniaka. Bo w domu jest za mało miejsca, żeby pomieścić wszystkich sąsiadów. Bo jest za gorąco…. Krew wymieszana z wodą cicho płynie ulicą.
Głośna
muzyka u sąsiada kusiła gorącymi rytmami. Drzwi do domu oczywiście były
otwarte…
niedziela, 7 maja 2017
Hawana
Kiko (po
prawej), u którego nocowałam w Hawanie ma swój band Maria Alejandra y Cubania, co
okazało się dopiero po przypadkowym znalezieniu płyty w kuchni gospodarza. Zapytany
czy można gdzieś kupić jego płytę z naturalną skromnością odpowiedział, że
owszem, u niego. Oczywiście można było też na miejscu posłuchać. W tym celu
Kiko przytaszczył ogromny głośnik, który podłączył do laptopa. Żeby lepiej się
słuchało otworzył butelkę rumu.
Życie
w Hawanie toczy się na ulicy. Grać w piłkę czy kulki można wszędzie, nigdzie
nie wiszą smutne tabliczki z zakazem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

