Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hawana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hawana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 maja 2017

fly away


Taksówki na Kubie nie są zbyt szybkie, ale można się w nich schłodzić i odpocząć od upału. 


Zabieranie autostopowiczów jest obowiązkowe, co oznacza, że kierowca można dostać mandat jeżeli nie będzie miał dobrego wytłumaczenia dlaczego się nie zatrzymał. 


Chwilami ciężko uwierzyć, że niektóre z pojazdów nadal jeżdżą. 


poniedziałek, 8 maja 2017

Hawana


W Hawanie na ulicy zabija się też świniaka. Bo w domu jest za mało miejsca, żeby pomieścić wszystkich sąsiadów. Bo jest za gorąco…. Krew wymieszana z wodą cicho płynie ulicą. 





Głośna muzyka u sąsiada kusiła gorącymi rytmami. Drzwi do domu oczywiście były otwarte… 
 

niedziela, 7 maja 2017

Hawana


Kiko (po prawej), u którego nocowałam w Hawanie ma swój band Maria Alejandra y Cubania, co okazało się dopiero po przypadkowym znalezieniu płyty w kuchni gospodarza. Zapytany czy można gdzieś kupić jego płytę z naturalną skromnością odpowiedział, że owszem, u niego. Oczywiście można było też na miejscu posłuchać. W tym celu Kiko przytaszczył ogromny głośnik, który podłączył do laptopa. Żeby lepiej się słuchało otworzył butelkę rumu.



Życie w Hawanie toczy się na ulicy. Grać w piłkę czy kulki można wszędzie, nigdzie nie wiszą smutne tabliczki z zakazem.