Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shopping. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shopping. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 maja 2017

w cukierni



Niestety nie wiem dla kogo był ten tort. Panowie byli tak zajęci dekorowaniem, że nie zwrócili na mnie najmniejszej uwagi. Przyznaję, że miałam w związku z tym ogromną ochotę wsadzić palec w jedno z ciastek… nadal się zastanawiam jak mogło smakować.

środa, 10 maja 2017

jaja

Na Kubie chyba najłatwiej kupić jajka.



Przemierzając ulice Santa Clara spotkałam mężczyznę z pękiem kur. Nie mówił po angielsku a mój hiszpański nadal ogranicza się do radosnych powitań. Nie dowiedziałam się wiec gdzie idzie z tymi kurami i dlaczego niesie je do góry kuprami. Odczytał jednak z mojego body language, że jestem zainteresowana rozwiązaniem zagadki – skąd się biorą jajka. Na całe szczęście na pokaz zatrzymała się też miła Kubanka, która od razu wiedziała, że na koniec prezentacji świeżo zniesione jajo trzeba kupić. Jajo, uprzednio wytarte w kurze pióra, zawinęła w kartkę papieru i każdy oddalił się w swoją stronę. 




Sporo produktów Kubańczycy nadal kupują na książeczkę (odpowiednik naszych kartek w PRLu). Podobno na miesiąc przypadają dwa kurczaki na osobę. 





Ale największym wyzwaniem wizualnym są sklepy mięsne. We wszystkich sprzedają świniaki. I wszystkie wyglądają bardzo podobnie.


wtorek, 27 września 2016

shopping


Najbardziej lubię kupować czarne t-shirty. Mogłabym też użyć słowa „kolekcjonuję”! Właśnie, ponieważ nic innego nie zbieram postanowiłam kompulsywne zakupy czarnych t-shirtów nazwać zbieractwem, które nadal uparcie tkwiące w naturze człowieka nie jest uznawane za wadę. Więc zbieram. Zbieram i upycham w szafie. Za długie, za krótkie, z napisem, z suwakiem i te całkiem gładkie i te trochę w kratkę,  z Myszką Miki i lekko wizytowe (bo na zwykłe zbyt drogie), z ulubionym zespołem i z całkiem twarzą nieznaną, i z angielską flagą, i z żabą w stawie… jednego tylko się boję… w co ja się jutro ubiorę…