wtorek, 9 maja 2017

"nuestro mejor Amigo" (nasz najlepszy przyjaciel)

1 maja, godzina 7.00 rano. Słupek rtęci galopuje w kierunku trzydziestki. Kubańczycy zaczynają celebrować święto pracy. Wieczorem – wyjątkowo – w knajpach będzie więcej wolnych stolików. W końcu ile można się bawić.












poniedziałek, 8 maja 2017

Hawana


W Hawanie na ulicy zabija się też świniaka. Bo w domu jest za mało miejsca, żeby pomieścić wszystkich sąsiadów. Bo jest za gorąco…. Krew wymieszana z wodą cicho płynie ulicą. 





Głośna muzyka u sąsiada kusiła gorącymi rytmami. Drzwi do domu oczywiście były otwarte… 
 

niedziela, 7 maja 2017

Hawana


Kiko (po prawej), u którego nocowałam w Hawanie ma swój band Maria Alejandra y Cubania, co okazało się dopiero po przypadkowym znalezieniu płyty w kuchni gospodarza. Zapytany czy można gdzieś kupić jego płytę z naturalną skromnością odpowiedział, że owszem, u niego. Oczywiście można było też na miejscu posłuchać. W tym celu Kiko przytaszczył ogromny głośnik, który podłączył do laptopa. Żeby lepiej się słuchało otworzył butelkę rumu.



Życie w Hawanie toczy się na ulicy. Grać w piłkę czy kulki można wszędzie, nigdzie nie wiszą smutne tabliczki z zakazem.  





 

środa, 12 kwietnia 2017

dziś dzień...

czystych okien, czekolady, załogowych lotów kosmicznych, lotnictwa, kosmonautyki, dzieci ulicy i… chomika. Nie mogę się zdecydować co świętować.